Rozrywka
18 maja 2020

Florence And The Machine zakwitła w centrum muzycznym

W dzisiejszym świecie muzycznym nie jest łatwo znaleźć artystę o czystym, surowym talencie. Na szczęście, muszę doświadczyć tego i więcej. Florence + the Machine, indie rockowy zespół z Londynu, zaszczycił swoją obecnością 4 czerwca 2016 roku Blossom Music Center w Cuyahoga Falls w Ohio. Od aktu otwarcia do bisu pod koniec nocy, tłum był na nogach.

Blossom Music Center to imponujący i wspaniały amfiteatr. Gdy tylko przyjechałem, zaskoczył mnie tani parking dla VIP-ów i piękna, naturalna atmosfera. Spektakl otworzył Of Monsters and Men, indyjski zespół folkowo-popowy pochodzący z Islandii. Będąc pierwszym koncertem w trasie, którą zespół otworzył, wyszli pełni energii i pozostawili tłum gotowy do głównego aktu.

Podczas 30-minutowej przerwy między setami siedziałem nerwowo i podekscytowany, zastanawiając się, czy to, co miałem zamiar przeżyć, będzie tak wspaniałe, jak chciałem. Kiedy światła przygasły, a kulka dyskotekowa rozjaśniła się na tle, wiedziałem, że nadszedł czas, aby się tego dowiedzieć. Jestem długoletnią fanką wokalistki Florence Welch, więc ta chwila zapierała mi dech w piersiach.

Wyszła do ryczącego tłumu i była bardzo czarująca. Machała do fanów, dmuchała pocałunkami, a nawet rozdawała kwiaty do dołu. Jej wokal wprowadził do muzyki niepowtarzalnie spektakularne brzmienie. Jest to naprawdę niezwykły instrument w swoim rodzaju. Po pierwszej linijce tekstów, które śpiewała, zdałem sobie sprawę, że czeka mnie czarujący spektakl.

Lista setów była znakomita i w zasadzie była marzeniem każdego fana Florencji. Pokazano na niej wszystkie hity z jej albumu "How Big, How Blue, How Beautiful", a nawet kilka ulubionych z poprzedniego albumu "Lungs". Florence śpiewała każdą piosenkę z pasją, energią i gracją.  Przygotowując swój słynny przebój "Ship to Wreck" urzekła publiczność swoim pięknym vibrato i kazała wszystkim tańczyć.

Jedno, co muszę pochwalić, to jak intymne było to doświadczenie dla wszystkich, niezależnie od tego, czy byliście w dole, czy 100 rzędów z powrotem na trawniku. Florencja zadbała o to, żeby to był koncert, który wszyscy docenią. Podczas piosenki "Rabbit Heart" jej entuzjazm był poza skalą. Biegała szaleńczo tam i z powrotem na scenie, po czym zszokowała wszystkich, gdy szła sprintem prosto do ołtarza.

Zanim tłum w ogóle zorientował się, co się dzieje, była z tyłu Pawilonu, rzucając rękami spokój i wyciągając teksty. Czyniąc to doświadczenie jeszcze bardziej magicznym, pod koniec jednej piosenki, Florencja ruszyła na scenę i zatańczyła z nią dwóch niesamowicie podekscytowanych fanów.

Pięknie zaśpiewała jeszcze kilka piosenek, a potem przyszła do mojego ulubionego, "You've got the love". Zanim zaśpiewała, Florence przemówiła do publiczności, mówiąc: "Świat potrzebuje miłości". Poprosiła nas, byśmy wzięli ze sobą miłość, którą widziała na koncercie i rozpowszechnili ją na świecie. Po tym jak zostawiła nas w pamięci i poczuła miłość, poprosiła, byśmy zdjęli z nas ubranie i pomachali nim nad naszymi głowami. Rozpoczął się beat do "Dog Days are Over", a tłum był więcej niż gotowy, aby zdjąć ubranie. To zamknęło set z podekscytowaniem i jednością.

Florence + The Machine opuściła tłum z dramatycznym i wspaniałym bisem, doskonale kończąc całą noc. Szczerze mówiąc, nie mam żadnych negatywnych uwag krytycznych do tego występu. Florencja brzmi tak samo dobrze na żywo, jeśli nie lepiej, niż jakiekolwiek nagranie, które słyszałem. Jest niezaprzeczalnie utalentowana i zostawiła mi wiele wspomnień do pielęgnowania. 

Zobacz także: Florence And The Machine Addicted to Love tekst piosenki i tłumaczenie

Redakcja
to2.pl

Zobacz

5 maja 2020

3 powody, dla których "Czarny Łabędź" jest najlepszym filmem Darrena...

Darren Aronofsky był wychowany kulturowo na Żyda i zna żydowską historię i religię. Jest...
31 lipca 2017

Basen - idealne miejsce podczas wesela

Zapewnia oryginalną, wyjątkową oprawę uroczystości i piękne zdjęcia. Świetnie się...
10 lipca 2017

Jakie okulary noszą Polki?

Okulary przeciwsłoneczne to atrybut każdego plażowicza, nie mniej ważny od reszty...